poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Zdrowe żywienie rządzi :)

Dłuuuugo nie pisałam. Ale nie za bardzo bylo o czym. W moim zyciu nie za duzo sie dzieje poza praca, domem i szkola. Ale od 2 miesiecy zmienilo sie nieco :) Zaczelam chodzic na Tai Chi i baardzo mi sie podoba. Zmienilam tez styl zywienia. Jem to co nie zostalo przetworzone. Nie jem węglowodanow w postaci pieczywa, makaronow, kasz czy ryżu. Nie jem wedlin, nie jem niektorych warzyw. Swietnie sie czuje i chudne!!!! Po dwoch miesiacach, 7 kg!!! Niestety teraz Święta, troche grzesze :) Ale i to wroci do normy i wroce do mojego nowego zywienia. Bede jeszcze nie raz opisywac co jem, zeby zawsze moc do tego siegnac .

A oto kilka zdjec moich nowych potraw i przekąsek.





niedziela, 3 lutego 2013

Faworki

Nadchodzi tłusty czwartek, ja od jutra na diecie... Wiec faworki będą dziś :) Wyszły niesamowite. Kruche i smaczne. Przepis jest banalny:

1 szklanka mąki
2 żółtka
Łyżeczka octu
Ciut soli
Pół szklanki kwaśnej śmietany

Zagniatamy ciasto i bijemy wałkiem kilka minut. Rozwałkujemy, tniemy ciasto i formujemy faworki. Smażymy w głębokim tłuszczu na złoty kolor.

Oto jak wyszły u mnie :)









sobota, 19 stycznia 2013

Wnętrza Zewnętrza - biorę udział w konkursie :)

A co tam. Uwielbiam wszelkie konkursy, w których nie liczy się zebranie lajków pod zdjęciem, czy też namówienie 1000 znajomych na dołączenie do akcji.

Lubię coś napisać, coś sfotografować.. I taki też jest konkurs Lamala i Wnętrza Zewnętrza. Zobaczymy co z tego wyjdzie.



niedziela, 30 grudnia 2012

podsumowanie roku..

To już 5 lat jak piszę tego bloga.. Średnio 30 wpisów rocznie. Nie dużo, ale przez tyle lat udało mi się w miarę regularnie dokumentować to co gotuję, to co przeczytałam, to jak się odchudzałam (chyba kilka razy :) ).

Ale fajnie powspominać. Często siadam, otwieram wpisy i czytam co to się u mnie działo przez te lata.

Sporo się działo: zmiany pracy, dorastanie Huberta, kłopoty finansowe, sukcesy, porażki... Nie jest mi łatwo, nigdy nie było. Jestem sama już tyle lat, w tym blogu o nikim nie pisałam - bo nie było nikogo. To chyba jedna z porażek.

Ale za to Hubert i rozpoczęcie studiów to moje sukcesy. Studia skończę, choćbym się miała zapożyczyć u wszystkich świętych. Dam radę - muszę.

Dalej będę pisała o gotowaniu, o codzienności, sukcesach, porażkach... no i może wreszcie - o miłości.

Wszystkiego dobrego w nowym roku sobie życzę :)

Banoffee pie [pożyczone]

No musiałam szybko umieścić gdzieś ten link, bo jak nie zrobię tego ciasta to moje życie będzie uboższe :P

Banoffee pie

a tutaj inna propozycja. Od White Plate

Zaktualizuje wpis jak tylko zrobię to ciasto. Może w nowy rok?

[aktualizacja 3.01.2012]
zrobiłam! Według przepisu White Plate :) oto jak wyszło:







niedziela, 4 listopada 2012

dynia :)

I to w trzech postaciach :) Póki co - dwie wykonane: zupa i muffinki. Przepisy z sieci wzięte. Żebym nie zapomniała, oto one:

Zupka

Muffinki


A tutaj kilka zdjęć z dzisiejszej produkcji:

niedziela, 14 października 2012

szyszki z ryżu dmuchanego

Oh, syn mnie namówił, więc nie było odwrotu. Trzeba było lecieć i kupić ryż preparowany i krówki :)

Wyszły przepyszne. Oto przepis:
paczka ryżu dmuchanego
1/5 kostki masła
paczka krówek (130gr)

Masło rozpuszczamy, dodajemy krówki. Jak masa będzie jednolita, zdejmujemy z ognia i dodajemy ryż. Ja dałam na oko i było ciut za mało. Dosypać nie za bardzo się da, bo szybciutko tężeje :) Jeszcze nie raz je zrobię!

Robię znowu coś dla siebie - Studia podyplomowe - logopedia

Postanowiłam "zaszaleć" i rozpocząć studia na kierunku, który zawsz mnie interesował. Już na studiach na wydziale wokalno-aktorski...