Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
sobota, 11 kwietnia 2015
Magda ART, doszkalanie, wire-wrapping, praca z drutem
To już było jakiś czas temu, ale długo się zbierałam żeby napisać. Po pierwsze dlatego, że nieco się rozczarowałam.. kursem. Tak chciałam nauczyć się pracy z drutem, oplatania kamienie, tworzenia łańcuchów z druta. No i może się nauczyłam, ale niewiele. To super technika, ciężki materiał w obróbce więc może dlatego na kursie jedynie 'liznęliśmy' temat. JA tak pokochałam kamienie z pierwszego szkolenia, że w sumie pewnie na tym się skupię. Jeszcze za tydzień idę na kurs beadingu. Skoro sutasz mnie nie porwał tak jak myślałam, to może koraliki? :)


sobota, 28 lutego 2015
Magda ART, DIY, sutasz, makrama - doszkalanie
Kolejny dzień, który zapisze się jako wyjątkowy w mojej karierze biżuteryjnej :) Kurs sutaszu i makramy w Royal-Stone. Polecam każdemu kursy, doszkalanie i poznawanie nowych technik robienia biżuterii, jeśli chcemy być niepowtarzalni, jeśli chcemy żeby nasz biznes się rozwijał. Nasze klientki mogą mieć różne upodobania. Niektóre lubią rzemyki, sznurki. Inne lubią bardziej wytworne elementy: korale z kamieni naturalnych, czy właśnie sutasz. Ty razem poszłam na kurs sutaszu i makramy i jestem zachwycona, bo wydaje mi się, że w technice sutaszu ogranicza nas jedynie wyobraźnia. Można tworzyć przepiękne wzory, wręcz malować wisiory, kolczyki, broszki, czy inne elementy biżuterii. Ja planuję wykorzystać sutasz do zdobień ubrań, czy torebek, które także zmierzam sama szyć.
Oto moje dzisiejsze dzieła. Kolejnym szkoleniem będzie wire-wrapping, na który baaardzo czekam.

Oto moje dzisiejsze dzieła. Kolejnym szkoleniem będzie wire-wrapping, na który baaardzo czekam.

wtorek, 24 lutego 2015
Magda ART, kamienie naturalne, biżuteria
sobota, 21 lutego 2015
Magda ART, sklep internetowy, DYI - doszkalanie
We wcześniejszym wpisie pisałam o tym, że rozpoczęłam działalność, zaczęłam tworzyć i sprzedawać biżuterię. Zapowiedziałam kolejny wpis o doszkalaniu. Oto i on :)
Na początku swojej działalności korzystałam po prostu ze zdjęć jakie znalazłam w googlu. Patrzyłam jak są wykonane bransoletki i robiłam podobnie. Nigdy nie ściągałam od innych, ale inspirowałam się twórczością. Ale prędzej czy później chciałam nauczyć się czegoś więcej, innych technik, nowych technik. Zapisałam się na kur organizowany przez Royal Stone. To fantastyczne miejsce dla każdego twórcy, nie tylko biżuterii. Traf chciał, że sklep ten mam obok swojej pracy, więc na początku spędzałam tam po kilka dni w tygodniu :) No i stąd dowiedziałam się o kursach. Pierwszy kurs - kurs podstawowy. Nauczyliśmy się rozpoznawać kamienie naturalne. To fantastyczne ile w naturze występuje pięknych rzeczy. Wtedy kupiłam pierwsze sznury (do tej pory robiłam bransoletki tylko z rzemyków i sznurków). Teraz kamienie są moim ulubionym tworzywem. Ale nie robię ich na gumkach, a na lince, z łańcuszkami. Uważam, że kamienie zasługują na lepszą prezentację.
Na kursie nauczyłam się tworzenia zapięć, skręcania 'lupików' oraz węzła do bransoletek z gumek.
W lutym idę na kurs, o którym marzyłam, czyli kurs sutache. To przepiękna technika, a raczej haft japoński. Już mam nawet plan, co zrobię dalej :) Póki co, czekam na ten kurs.
Na początku swojej działalności korzystałam po prostu ze zdjęć jakie znalazłam w googlu. Patrzyłam jak są wykonane bransoletki i robiłam podobnie. Nigdy nie ściągałam od innych, ale inspirowałam się twórczością. Ale prędzej czy później chciałam nauczyć się czegoś więcej, innych technik, nowych technik. Zapisałam się na kur organizowany przez Royal Stone. To fantastyczne miejsce dla każdego twórcy, nie tylko biżuterii. Traf chciał, że sklep ten mam obok swojej pracy, więc na początku spędzałam tam po kilka dni w tygodniu :) No i stąd dowiedziałam się o kursach. Pierwszy kurs - kurs podstawowy. Nauczyliśmy się rozpoznawać kamienie naturalne. To fantastyczne ile w naturze występuje pięknych rzeczy. Wtedy kupiłam pierwsze sznury (do tej pory robiłam bransoletki tylko z rzemyków i sznurków). Teraz kamienie są moim ulubionym tworzywem. Ale nie robię ich na gumkach, a na lince, z łańcuszkami. Uważam, że kamienie zasługują na lepszą prezentację.
Na kursie nauczyłam się tworzenia zapięć, skręcania 'lupików' oraz węzła do bransoletek z gumek.
W lutym idę na kurs, o którym marzyłam, czyli kurs sutache. To przepiękna technika, a raczej haft japoński. Już mam nawet plan, co zrobię dalej :) Póki co, czekam na ten kurs.
piątek, 30 stycznia 2015
Sklep internetowy, tworzenie biżuterii - początek
Postanowiłam napisać kilka zdań o tym jak zaczęłam działalność wytwórcy oraz sprzedawcy. We wrześniu zaczęłam robić i sprzedawać bransoletki. W listopadzie założyłam działalność - zarejestrowałam w Urzędzie Dzielnicy (w moim przepadku, na Białołęce). Po kilku dniach musiałam pójść do ZUSu (niestety) i złożyć deklarację. Jako, że pracuję na etacie, w ZUSie będę opłacała tylko składkę zdrowotną. To i tak absurd, bo przecież ta sama składka jest odprowadzana przez mojego pracodawcę.. No, ale nie o tym ten wpis.
Jeszcze przed formalnym założeniem działalności zastanawiałam się gdzie poprowadzić swój sklep. Czy może na portalu zrzeszającym rękodzielników, czy może coś samodzielnie poprowadzić sklep. Szukałam, aż znalazłam. Mam sklep zarówno na DaWanda, jak i samodzielny, stworzony na darmowej platformie freecart. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy :) Na DaWanda nie musimy się martwić o promocję, o zasięg i dotarcie do potencjalnych klientów. Ale niestety od sprzedanych produktów pobierają prowizję. Swój własny sklep należy wypromować, rozreklamować, postarać się o jego wygląd. Nie płacimy nic, ale sklep darmowy wygląda nie do końca tak jak to sobie wymarzyłaś. Oba rozwiązania polecam. A prowadzenie sklepu w obu miejscach - najbardziej polecam.
Księgowość prowadzę sama. Jestem na Książce Przychodów i Rozchodów, a programów do prowadzenia książki, wystawiania faktur i rejestrowania kosztów jest całe mnóstwo. Należy wybrać taki jaki będzie nam odpowiadał. Mi zależało na tym, żeby był online. Żebym mogła prowadzić książkę wszędzie tam gdzie będzie komputer i sieć, a ja mam tylko login i hasło. Niektórzy mogą sądzić, że to zbyt niebezpieczne trzymać wszystko w wirtualnej książce, ale i tak mamy obowiązek przechowywać wszystko wydrukowane, więc oryginały mamy w ręku. Z płatnych programów polecam InFakt.pl. Bardzo intuicyjny program, support techniczny i ważne mailowe powiadomienia (o nadchodzących płatnościach, czy zmianach w podatkach). Po okresie próbnym (bezpłatnym), przeszłam na darmowy program Taxeon.pl. Bardzo podstawowy, ale intuicyjny i wystarczający mi w zupełności program.
W kolejnym wpisie - doszkalanie :)
Jeszcze przed formalnym założeniem działalności zastanawiałam się gdzie poprowadzić swój sklep. Czy może na portalu zrzeszającym rękodzielników, czy może coś samodzielnie poprowadzić sklep. Szukałam, aż znalazłam. Mam sklep zarówno na DaWanda, jak i samodzielny, stworzony na darmowej platformie freecart. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy :) Na DaWanda nie musimy się martwić o promocję, o zasięg i dotarcie do potencjalnych klientów. Ale niestety od sprzedanych produktów pobierają prowizję. Swój własny sklep należy wypromować, rozreklamować, postarać się o jego wygląd. Nie płacimy nic, ale sklep darmowy wygląda nie do końca tak jak to sobie wymarzyłaś. Oba rozwiązania polecam. A prowadzenie sklepu w obu miejscach - najbardziej polecam.
Księgowość prowadzę sama. Jestem na Książce Przychodów i Rozchodów, a programów do prowadzenia książki, wystawiania faktur i rejestrowania kosztów jest całe mnóstwo. Należy wybrać taki jaki będzie nam odpowiadał. Mi zależało na tym, żeby był online. Żebym mogła prowadzić książkę wszędzie tam gdzie będzie komputer i sieć, a ja mam tylko login i hasło. Niektórzy mogą sądzić, że to zbyt niebezpieczne trzymać wszystko w wirtualnej książce, ale i tak mamy obowiązek przechowywać wszystko wydrukowane, więc oryginały mamy w ręku. Z płatnych programów polecam InFakt.pl. Bardzo intuicyjny program, support techniczny i ważne mailowe powiadomienia (o nadchodzących płatnościach, czy zmianach w podatkach). Po okresie próbnym (bezpłatnym), przeszłam na darmowy program Taxeon.pl. Bardzo podstawowy, ale intuicyjny i wystarczający mi w zupełności program.
W kolejnym wpisie - doszkalanie :)
czwartek, 4 grudnia 2014
Magda ART - to już oficjalnie
Ostatni post mówił o tym jak zaczęłam swoją przygodę z bransoletkami. Otóż, ta pasja stała się moim drugim zajęciem. Zarejestrowałam działalność, założyłam sklep i jestem twórcą i sprzedawcą biżuterii. Ba, nawet sama prowadzę księgowość :)
Życzę sobie powodzenia :) I załączam kilka fotek z najnowszej twórczości:






Życzę sobie powodzenia :) I załączam kilka fotek z najnowszej twórczości:






piątek, 12 września 2014
Biżuteria - Bransoletki - DIY
Przez zupełny przypadek, weszłam do sklepu i kupiłam koraliki wraz ze sznurkiem. Spodobało mi się wiązanie Shamballa. Zrobiłam pierwszą bransoletkę, wciągnęło mnie...
I tak się zaczęła przygoda z DYI, która trwa od tygodnia i końca nie widać :) A dodatkowo, tak się spodobało dziewczynom, że robię codziennie kilka bransoletek. Oto co udało mi się wyprodukować do tej pory.












I tak się zaczęła przygoda z DYI, która trwa od tygodnia i końca nie widać :) A dodatkowo, tak się spodobało dziewczynom, że robię codziennie kilka bransoletek. Oto co udało mi się wyprodukować do tej pory.












Subskrybuj:
Posty (Atom)
Robię znowu coś dla siebie - Studia podyplomowe - logopedia
Postanowiłam "zaszaleć" i rozpocząć studia na kierunku, który zawsz mnie interesował. Już na studiach na wydziale wokalno-aktorski...
-
Mam! I cieszę się nie tylko z tego, że to książka i że będę miała co czytać.. To spełnienie życzenia czytelników autorki, Joanny.. która zma...
-
Oh, syn mnie namówił, więc nie było odwrotu. Trzeba było lecieć i kupić ryż preparowany i krówki :) Wyszły przepyszne. Oto przepis: paczk...
-
Hmm, prawie 3 tygodnie diety mijają. No to dziś przepis i foty mojego ulubionego obiadku: Kurczak pachnący czosnkiem, duszony w szpinaku ...




