Aa, no bo bedzie czym :) A w zasadzie juz jest. Uruchomilismy wlasnie nowy sajt dla Klienta: HP. Podam link, moze ktos bedzie zainteresowany www.hpdatacenter.pl.
Troche pracy bylo, troszke nerwow tez, ale w koncu sie udalo i chyba zapowiada sie, ze bedzie odzew w branzy. No, bo czegos takiego to mysmy jeszcze nie mieli. No nic. Pozyjemy - zobaczymy.
A jutro i pojutrze - urlop. Oj, wyspie sie, to na pewno. Moze posprzatam, poczytam, poodpoczywam. Ale fajnie.
wtorek, 21 października 2008
piątek, 17 października 2008
czy ja wreszcie odpoczne?
No, moze sie to uda dzis :) Dzis byl wlasnie ten wielki dzien "odpalenia" dwoch serwisów, ktore spedzaly mi sen z powiek. Ale udalo sie i licze, ze dalej tez bedzie szlo dobrze. Jeszcze jedno wieksze wdrozenie, jedno mniejsze i urlop :))
Ehh, wreszcie bedzie troche czasu dla siebie. Moze na weekend gdzies wyjade? Nie wiem jeszcze. Wiem natomiast, ze jest weekend. A skoro jest weekend, to spedzam go z Hubertem.
Ehh, wreszcie bedzie troche czasu dla siebie. Moze na weekend gdzies wyjade? Nie wiem jeszcze. Wiem natomiast, ze jest weekend. A skoro jest weekend, to spedzam go z Hubertem.
niedziela, 12 października 2008
siódme urodziny :)
Ale ten czas leci. Hubert ma juz 7 lat. Wczoraj mielismy imprezke, z ktorej wklejam kilka zdjec. Bylo naprawde fajnie. Osmioro dziciakow bawilo sie przez 2 godziny tak, ze niemal padli. W pewnym momencie pojawili sie chrzestni Hubcia i mala Olga. I tu nastapila zmiana nastroju. Hubert calkowicie zapomnial o kolegach i opiekowal sie Olga. Fantastyczny byl to widok :)
niedziela, 7 września 2008
nad Zegrzem... we wrześniu :)
No kto by pomyślał, że pierwszy tydzień, a my pojedziemy nad jezioro, gdzie bedziemy się opalać i pływać :) Nooo, ja to pierwsze, Hubert pływał. A ja z Olą popijałyśmy pifko i dobrze się bawiłyśmy. Żeby tak następny weekend był słoneczny, to znowu pojedziemy. A wieczorkiem był pyszny obiadek i wódeczka :) No, takie weekendy to ja mogę spędzać regularnie :D
.jpg)
No, to na dowód, troszkę zdjęć...
niedziela, 31 sierpnia 2008
ostatni dzień wakacji :(
Oj, nie jest to dobra informacja. Zacznie się wstawanie o 5-tej rano, odprowadzanie Huberta do szkoły i jazda do pracy autobusem. Ehhh, nie jest dobrze.
Jutro pierwszy dzień w pierwszej klasie. To dopiero dzień! A własnie. Jak ten czas leci. Jeszcze chwile temu Hubert się urodził, a tutaj juz pierwszoklasista. 2 tygodnie temu bylam w Ikei i kupilam biurko, krzesełko, dzis różne gadżety do szkoły. Jakby mi ktoś powiedział pare lat temu, ze czas szybko zleci i za moment bede miała dziecko w szkole, to bym nie uwierzyla. Jak dzis pamietam remontowanie mieszkania na Ks. Janusza, jak bylam w ciąży. Kurcze, fajne czasy.. :)
Jutro pierwszy dzień w pierwszej klasie. To dopiero dzień! A własnie. Jak ten czas leci. Jeszcze chwile temu Hubert się urodził, a tutaj juz pierwszoklasista. 2 tygodnie temu bylam w Ikei i kupilam biurko, krzesełko, dzis różne gadżety do szkoły. Jakby mi ktoś powiedział pare lat temu, ze czas szybko zleci i za moment bede miała dziecko w szkole, to bym nie uwierzyla. Jak dzis pamietam remontowanie mieszkania na Ks. Janusza, jak bylam w ciąży. Kurcze, fajne czasy.. :)
niedziela, 24 sierpnia 2008
sobota, 23 sierpnia 2008
duuuzo pracy
Oj, sie porobilo. Sezon urlopowy i tyyyle pracy :) Siedze sobie w weekend i pracuje. Pisze teksty na strone. Na szczescie nie bedzie tego duzo. A jutro jade do firmy pisac oferte i strukture sajtu. Nooo, niedziela jest od tego, zeby pracowac. A mialam dzis ochote na sushi i czipsy cynamonowe. Jutro po drodze chyba wjade do Zlotych Tarasow i kupie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Robię znowu coś dla siebie - Studia podyplomowe - logopedia
Postanowiłam "zaszaleć" i rozpocząć studia na kierunku, który zawsz mnie interesował. Już na studiach na wydziale wokalno-aktorski...
-
Mam! I cieszę się nie tylko z tego, że to książka i że będę miała co czytać.. To spełnienie życzenia czytelników autorki, Joanny.. która zma...
-
Oh, syn mnie namówił, więc nie było odwrotu. Trzeba było lecieć i kupić ryż preparowany i krówki :) Wyszły przepyszne. Oto przepis: paczk...
-
Hmm, prawie 3 tygodnie diety mijają. No to dziś przepis i foty mojego ulubionego obiadku: Kurczak pachnący czosnkiem, duszony w szpinaku ...
.jpg)